Chociaż
uzyskiwane przez Ciebie wyniki coraz częściej
zwracają uwagę żużlowego środowiska, dla wielu polskich kibiców
„czarnego
sportu” pozostajesz nadal mało znanym zawodnikiem. Czy możesz przybliżyć
nam
swoją osobę?
Urodziłem
się w 1987 roku w Longwarry – małym australijskim
miasteczku leżącym w stanie Victoria. Przez cały sezon w Wielkiej
Brytanii
zmuszony jestem mieszkać w Europie, ale
gdy tylko kończą się żużlowe zmagania na Starym Kontynencie, zawsze
staram się
wracać w rodzinne strony. Wtedy trudno oderwać
mnie od mojego…roweru. Uwielbiam planować na nim całodniowe wyprawy.
Jestem
typem człowieka, który potrafi cieszyć się życiem, ale niestety - jak
każdy
sportowiec - nie lubi przegrywać.
Jak
rozpoczęła się Twoja przygoda ze speedwayem?
Kiedy
miałem naście lat, wraz z przyjaciółmi „skonstruowaliśmy”
mały tor treningowy niedaleko mojego
domostwa. Przyznam się, iż do dzisiaj
pozostaje on jednym z moich ulubionych obiektów, na którym często
szlifuję
swoją przedsezonową formę.
Tegoroczny
sezon będzie Twoim pierwszym na polskich torach. Dla
wielu żużlowców start w najlepszej lidze na świecie jest wyznacznikiem
ich
faktycznych umiejętności. Czego można spodziewać się po Tobie?
Mam
taką zasadę, iż we wszystkim co robię, zawsze dążę do doskonałości.
Gdybym
nie chciał rozwijać się w Polsce, nie podpisałbym
kontraktu ze
„Skorpionami”. Mam nadzieję, iż pokażę się w tym sezonie na polskich
stadionach
i swoimi dobrymi wynikami przekonam wszystkich kibiców do swoich
umiejętności.
Co
wiesz o drużynie z Poznania?
Przyznam
się, iż do momentu podpisania kontraktu wiedziałem
o tym klubie niewiele. Wiem, że mój kolega z Wolverhampton, Adam
Skórnicki, był
jednym z miejscowych liderów.„Sqóra” często opowiadał mi o dobrej
atmosferze
panującej w tej drużynie. Nie ukrywam, iż w dużej mierze dzięki niemu
zdecydowałem się podpisać tutaj kontrakt.
Wspomniałeś
o Adamie. W zeszłym sezonie reprezentowaliście
wspólnie drużynę Wolverhampton Wolves, z którą sięgnęliście po mistrzostwo
Elite
League. Jaka jest Twoja opinia o tym zawodniku?
Adam
jest wspaniałym przyjacielem i żużlowcem. Gdy młodsi
zawodnicy mają problemy z dobraniem odpowiednich przełożeń, zawsze
chętnie
służy radą. Ma świetny kontakt z kibicami, co bez wątpienia ma duży
wpływ na
morale całej drużyny. Jestem szczęśliwy, iż będę mógł startować razem ze
Sqórą
w polskiej lidze.
Masz
teraz okazję powiedzieć parę słów poznańskim kibicom…
Pozdrawiam
wszystkich fanów PSŻ Poznań! Mam nadzieję, iż nie
zawiodę Waszych oczekiwań i będę solidnym wsparciem dla całej drużyny!
Rozmawiał:
Michał Urbaniak